My

 

Spektakl „MY” to wynik wspólnej pracy reżysera Daniela Jacewicza oraz młodych aktorów z Teatru Brama. Szczera opowieść powstała w wyniku wielogodzinnych prób, które w dużej części składały się z rozmów, zabaw i refleksji na samymm sobą. Podczas pracy aktorzy poruszali się w obrębie osobistych doświadczeń, emocji, czy stanów świadomości, w których aktualnie się znaleźli. Spotkania uwalniały indywidualne stany uczuciowe, lęki i sposoby postrzegania. Każda z osób tworzących spektakl wniosła własną historię, przez co stał się on interesującym kolażem jednostkowych opowieści składających się na obraz świata widzianego oczami młodych ludzi. Historie zbudowane zostały na kontrastach do bólu przypominających codzienne życie każdego człowieka.

 

Spektakl mówi o lękach, przemijaniu, samotności i uwikłaniu w zaprogramowane z góry życie. Mimo wszystko nie jest to historia smutna. Jest w niej wiele miejsca na marzenia w osobistej wyprawie zarówno każdego z aktorów jak i widzów. 

 

Spektakl „MY” został do dzisiaj pokazany 36 razy na festiwalach i spotkaniach teatralnych w Polsce i Niemczech i dostał szereg ważnych nagród, m.in.:

- Nagroda Specjalna na OPTN w Ostrowie Wielkopolskim 2010

- II nagroda w V edycji Doliny Kreatywnej TVP 2009

- I nagroda na Łódzkich Spotkaniach Teatralnych 2008

- nagroda na WINDOWISKU w GDAŃSKU 2007

 

Reżyseria i pomysł Daniel Jacewicz

Scenariusz My

Występują Aleksandra Nykowska, Anna Rynkiewicz, Dorota Zieminska, Piotr Nykowski, Maciej Ratajczyk, Marcin Styborski (także grali: Kinga Binkowska, Dominik Murach, Szymon Lechwar)

Technika i obsługa spektaklu Jennifer Crissey i Adrian Kryk

Premiera wrzesień 2007 w Goleniowie

 

ZDJĘCIA ZE SPEKTAKLU...

 

FILM ZE SPEKTAKLU...

 

 

 

Fragmety recenzji

 

Witold Kobyłka (Dziennik Teatralny Poznań 2009):

(...) Ciężko jednoznacznie zdefiniować tematykę spektaklu, ponieważ jest on kolażem osobistych doświadczeń aktorów. Ów kolaż stworzył jednolitą całość zwracającą uwagę na przemijanie, samotność, a także marzenia, dla których zawsze można znaleźć miejsce wśród, niekiedy bolesnej, rzeczywistości. Sama inscenizacja nawiązuje również do Grotowskiego, który ograniczał spektakl wyłącznie do aktora. Tak samo jest z Bramą. Obserwujemy wyłącznie przyodzianych na czarno aktorów, którzy samodzielnie muszą stworzyć w naszych wyobraźniach obraz ich świata. (...) Młodzi ludzie jasno przemówili do publiczności. Tylko czy mamy im wierzyć? Przecież nie przeżyli jeszcze wystarczająco wiele, aby autorytatywnie diagnozować współczesność. Mimo to, oglądając spektakl My, trudno im nie uwierzyć, ponieważ ich wypowiedź wydaje się być całkiem dojrzała. (…)”

 

Sebastian Krysiak (Nowa Siła Krytyczna 2009):

„(…) Równie oszczędny w formie, co dzieło macierzystej grupy reżysera, zjadliwie inteligentny, złośliwy, ironiczny, bezlitośnie rozprawiający się z rodzimym piekiełkiem. Dostało się wszechobecnej hipokryzji, rdzennie polskiej martyrologii - O Boże, jak ja cierpię! Cierpię za miliony!, krzyczą bohaterowie spektaklu - nieposzanowaniu jednostki, niszczeniu indywidualizmu. Młodzi aktorzy Teatru Brama z ogromną dojrzałością mówili o sprawach trudnych, jednak ani razu nie popadli w dydaktyzm, do którego tak niebezpiecznie w dzisiejszej dyskusji o Polsce. Temat połączyli ze świetnym warsztatem, My trzymał w napięciu do samego końca i, jako jedyny na całym festiwalu, dostał owację na stojąco od większości widowni. (…)”

 

Marta Zgierska (Nowa Siła Krytyczna 2008)

„(…) Młodzi twórcy umiejętnie łączą różne estetyki. Chóralny śpiew, rodem z Gardzienic czy Chorei, przechodzący w ludowe pieśni towarzyszy całemu kolażowi scen - przerysowanych, komicznych, jak i dramatycznych, pełnych napięcia sekwencji. Młodzi aktorzy z bardzo dobrym warsztatem tworzą tym samym wyróżniającą się i niecodzienną całość. My nie atakuje tak dosłownie jak Produkt polski, ale dzięki celności spostrzeżeń, ośmieszaniu stereotypów, wydobywaniu właściwych pragnień człowieka i kilku świetnym scenom zdecydowanie wybija się spośród prezentowanych spektakli. (…)”

 

Michał Ptaszyński (Windowisko 2007 Gdańsk):

„(…) Największym problemem młodych ludzi wydaje się być realizacja podstawowego pragnienia o byciu szczęśliwym, buntują się więc przeciwko „mrowisku zawodowych niewolników”, przymuszaniu, sztucznie kreowanym bohaterom i wzorcom. Spektakl My wzniósł do IX edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich „Windowisko” powiew pewnej świeżości. Bardzo zręcznie opowiedziane zostało to, co należało wygłosić, żeby każdy uwierzył, że wbrew wszystkiemu warto marzyć. Wydaje się, że jest to rzeczywisty głos młodego pokolenia. (…)”

 

Szymon Kazimierczak (Gazeta festiwalowa „Kiloff” Skierniewice 2008):

„(…) Spektakl jest skonstruowany według prostego konceptu. Ciężkie, emocjonalne monologi poprzeplatane zostały skeczowymi scenami i odartymi z konwencji, sprawiającymi wrażenie nieustannych wtrętów, sytuacjami. Kiedy rozemocjonowanie aktorów zaczyna niebezpiecznie się przesuwać w stronę czegoś patetycznego, pretensjonalnego, nagle w pół zdania ucinają, ośmieszają, kasują tamto wrażenie. I nie widomo już, co jest prywatą aktorów, a co wypracowaną formą. Ta  dekonstrukcja  języka  teatralnego stawia podjęty temat w odartym z banału, niejednoznacznym świetle. (…)”