Ładowanie ...

2017

1996-2020

Rok 2017

Psyrcle

Psyrcle było spektaklem stworzonym przez grupę wolontariuszy z programu EVS przy pomocy reżyserskiej Daniela. Pomysł zrodził się w grudniu 2016 roku, kiedy to wolontariusze z Aleksandrą Stanio zaprezentowali ekipie Teatru swego rodzaju wieczorek poetycki, gdzie siedzieli przed resztą w półkolu i czytali wiersze, które były dla nich szczególnie ważne. Wśród części oglądających pojawiło się skojarzenie z psychiatryczną terapią grupową i od tego właśnie skojarzenia zrodził się główny pomysł na spektakl. Grupa bliżej nieokreślonych osób spotyka się w bliżej nieokreślonym miejscu i czasie w bliżej nieokreślonym celu - trochę jakby terapia, trochę jakby okazja towarzyska. Czterech mężczyzn: wyglądający jak wracający z dancingu Malik Meyer, zmęczony biznesmen Wojciech Rosiński, przypominający Stańczyka Joshua Engel i ubrany w sukienkę, z zieloną kokardą we włosach Nikon Miedviediev; oraz dwie kobiety - ociekająca seksapilem Paloma de la Fuente i najważniejsza osoba na sali, możliwe że psychiatra, możliwe że gospodarz imprezy, Judith Ferreras. W próbie zorganizowania czasu grupie prezentuje kilka różnorodnych ćwiczeń, których celem jest zabawienie i pomoc wyniszczonym przez życie osobom dramatu. Mimo wielkiego zaangażowania, każdy z tych pomysłów kończy się fiaskiem, a osoby w grupie po kolei doznają kompletnego załamania. Wreszcie, gdy bohaterowie siedzą znów w kole i śpiewają łamaną angielszczyzną Society Eddie'go Veddera, rzucone zostają w eter słowa: "to co, za tydzień o tej samej porze?". Był to też debiut sceniczny Wojciecha Rosińskiego, jednego z kilku członków Teatru, który do tej pory z nim współpracuje - obecnie głównie jako technik, aktor, muzyk i archiwista, pomagając również w działaniu Stowarzyszenia.

Data pierwszego pokazu: 20.01.2017
Data ostatniego pokazu: 27.08.2017
Ilość pokazów: 11

Ghost Dance

Ghost Dance to jeden z najważniejszych spektakli Teatru Brama, zrealizowany podobnie jak wcześniejsze Uczucie w dźwięku - oparty głównie na pieśni, muzyce i czystej emocji. Spektakl rodził się w bólach od wielu lat – ze względu na natłok pracy związany z kolejnymi projektami bez przerwy odkładany "na później". Pod koniec roku 2016 grupa składająca się z członków obsad Fal (Patryk Bednarski, Oleh Nesterov), Spowiedzi masochisty (Anastasiia Miedviedieva, Jennifer Crissey) i Fakeryzmu (Piotr Śnieguła, Aleksandra Ślusarczyk, Adam Rosiński) łącznie z "nowymi" - Lesją Szulc, Wojciechem Rosińskim i wolontariuszką Kimberling Longueirą zaczęła pracę. W ciągu niecałych sześciu miesięcy spektakl był gotowy. W międzyczasie z grupy wyłamał się Adam, nie mając czasu na dojazdy do Goleniowa z powodu studiów w Poznaniu, natomiast dołączył Jakub Szambelan, goleniowski młody gitarzysta. Kuba rozumiejąc klimat, który próbowali oddać aktorzy, zaaranżował całą muzykę w spektaklu. Nad oprawą dźwiękową pieczę przejął niezawodny Jacek Gałkiewicz. Widzów wita ascetyczna scenografia, która składa się jedynie z dwóch wielkich, wiszących ramowych bębnów, przez co we wszechobecnym mroku sali teatralnej przypominają dwa wielkie księżyce lub słońca. Gdzieniegdzie porozrzucane są różnorakie instrumenty muzyczne i inne przeszkadzajki, a w głębi sceny stoją jedynie dwie lustrzano ułożone gitary – akustyczna i basowa, które poza bębnami będą grały główne skrzypce w spektaklu . Grupa ludzi w prostych strojach wita na sali zgromadzonych, przedstawia się i powoli gaśnie światło. Otwarcie to polifoniczna korsykańska pieśń, która opowiada o miłości do morza. Potem na scenę wchodzi młody chłopak i przy agresywnych dźwiękach gitary głośno cytuje wstęp Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Na ostatnie słowo "obalić" dochodzi do eksplozji i na scenie dochodzi do dźwiękowego i wizualnego chaosu, który płynnie przechodzi w mantryczną, indiańską pieśń uzdrawiającą. Spektakl nie posiada konkretnej fabuły, jest raczej muzyczno-wizualnym kolażem scen z historii i z różnych części globu - płonące miasta Bliskiego Wschodu, cierpiąca ludność wschodniej komunistycznej Azji, nieczułość mieszkańców Pierwszego Świata... I oczywiście tytułowy Taniec Ducha - rytuał Indian z przełomu XIX-ego i XX-ego wieku, który w wyrazie niezgody na traktowanie, jakiego doznawali od rządu amerykańskiego, nie został przerwany nawet pod groźbą śmierci i zakończył się "bitwą" pod Wounded Knee - gdzie amerykańscy żołnierze wybili do nogi indiańskich wojowników, a w amoku także wielu cywili. Spektakl jest nieustannie grany i rozwijany od czasu premiery – skład zmienia się również nieustannie ("rdzeniem" są Jennifer Crissey, Aleksandra Ślusarczyk, Patryk Bednarski oraz Wojciech Rosiński), w spektaklu kilkakrotnie dochodziło do gościnnych występów współpracujących z Teatrem aktorów (co jeszcze bardziej zbliża Ghost Dance do Uczucia w dźwięku). Gdy zaczynaliśmy pracę nad spektaklem, byłem naprawdę podjarany - zostałem wybrany po zaledwie kilku miesiącach chodzenia na warsztaty młodzieżowe do pracy nad czymś dużym, dodatkowo w gronie przyjaciół. Pamiętam jak na pierwszym spotkaniu został rzucony temat: marzenia. W tym samym czasie zaczęła się wojna domowa na Ukrainie, Wenezuela staczała się coraz głębiej w kryzys gospodarczy, w Polsce czy USA prawicowe ekstremistyczne środowiska zdobywały coraz większą popularność - nasze myśli jakoś same były ściągane w kierunku tego, w jakim stanie jest współczesny świat i jak historia zatacza kolejne koło, wkraczamy w czas pogardy i nienawiści. Chcieliśmy od tego odpocząć, ale wyszło na to, że po prostu musimy to wszystko wykrzyczeć, bo zwyczajnie zwariujemy. Otwarta próba generalna wyglądała zupełnie inaczej niż premiera – zupełnie schrzaniliśmy wszystko, do czego się przygotowaliśmy, a Daniel następnego dnia przed pokazem powiedział nam coś w stylu "grajcie, jak czujecie" - i zagraliśmy, na krzyku, niezgodzie i z wielkim ładunkiem miłości, której potrzebował według nas świat. Dopiero później przyszedł czas na formę, gdy oswoiliśmy się z emocjami. (Wojciech Rosiński, DATA) Spektakl otrzymał nagrodę w konkursie The Best OFF. Został on także przygotowany w dwóch wersjach, polskiej oraz angielskiej, by mógł bywać grany również poza granicami kraju (jeden z pokazów, w okrojonym składzie, odbył się w Australii). Podczas wyprawy do Stanów Zjednoczonych w 2019 roku trzon Teatru dotarł do Wounded Knee w Dakocie Południowej, w miejsce masakry, o której mówi w spektaklu, spotykając tam przypadkowo wodza jednego z plemion Siuksów, Kelly Patrzącego Konia.

Data pierwszego pokazu: 03.03.2017
Data ostatniego pokazu: 04.09.2020
Ilość pokazów: 44
Archiwum: Spektakle/2017 - Ghost Dance

Meduza

Ekipa Fakeryzmu rozpadła się, rozrzucona po świecie przez sprawy prywatne i edukację, a nowa potrzebowała dwóch rzeczy – poczucia grupy i warsztatu. Daniel wziął ich pod swoje skrzydła, czego efektem był właśnie ten spektakl, luźno wzorowany na Poczekalni. Ciekawą rzeczą był wewnętrzny żart Teatru w tym czasie, że najlepiej mówiącym po polsku aktorem w Meduzie był... Nikon, pochodzący z Ukrainy. W opisie spektaklu w materiałach promocyjnych festiwalu "Wolfram", organizowanego przez Teatr Kingdom of Curvy Fork, czytamy: "Spektakl Meduza to wynik pracy kolejnej już grupy, która powstała na bazie warsztatów prowadzonych regularnie w Goleniowie przez Teatr Brama. Jest to debiut sceniczny nowego pokolenia artystów, którzy postanowili zajmować się teatrem w celu poznawania, rozwijania siebie, spotykania drugiego człowieka i zadawania trudnych pytań. Spektakl jest refleksją nad dzisiejszym pokoleniem młodzieży. Słowo "meduza" staje się symbolem młodzieży, która tylko denerwuje wszystkich wokół, jest bezwiednie noszona na falach w stanie zawieszenia, słaba, bez umiejętności samostanowienia i samosterowania, pływająca w ogromnym oceanie zdarzeń bez umiejętności refleksji, otwartości i wartościowania. O tym głównie grupa dyskutowała próbując krytycznie spojrzeć na siebie i otaczającą rzeczywistość, za którą czuje się odpowiedzialna. Bycie "meduzą" jest skazane na czynność bierną. Czy jest szansa na postawę kreatywną, tworzącą osobowość i charakter młodego człowieka? Rozmawiamy tu o sile młodych ludzi do zmian i ich zdeterminowanych postawach. Młodzi aktorzy swoją przygodę rozpoczynają od manifestu młodości i naiwności, który każe nam patrzeć sercem, a nie rozumem."

Data pierwszego pokazu: 01.04.2017
Data ostatniego pokazu: 11.11.2017
Ilość pokazów: 8

Potańcówka (Kapela Teatru Brama)

Teatr Brama od lat utrzymywał bliskie relacje z goleniowską orkiestrą Wood & Brass Band, działającą przy Goleniowskim Domu Kultury – kilku członków orkiestry działało również w Teatrze (jak Aleksandra Ślusarczyk czy Filip Zgorzelski), ponadto pomagali oni również jako sekcja muzyczna w paradach, które Teatr Brama organizował w ramach projektu Caravan Next. Część z nich, po opuszczeniu orkiestry, postanowiła dalej razem tworzyć i grać. Potańcówka jako osobny skład, korzystając z materiału wypracowanego podczas prac nad paradami zagrał po raz pierwszy po pokazie Ghost Dance ósmego kwietnia 2017 roku. Pomysł momentalnie zaskoczył i od tej pory potańcówki były regularnie organizowane podczas festiwali i innych wydarzeń w mieście i regionie. Skład zmieniał się regularnie przez lata, w zależności od dostępności muzyków. Od 2019-ego roku grupa współpracuje z Jackiem Hałasem, uznanym w Polsce znawcą muzyki ludowej i twórcą folkowym.

Moje

Kolejny spektakl Teatru Index był swego rodzajem wspomnieniem dawnego Goleniowa i młodości starszych pań tworzących grupę. Całość została zrealizowana w formie kawiarenki, gdzie grupa kobiet spotyka się na pogaduszki i wspominki ze swojego długiego życia, przypominając miejsca, historie i piosenki. Oprawa muzyczna została zrealizowana przez akordeonistę Piotra Ochotę, który współpracuje z wieloma grupami przy goleniowskim UTW. Fragmenty spektaklu zostały użyte podczas pokazu plenerowego odbywającego się na festiwalu BRAMAT we wrześniu tego roku, gdzie w ruinach kaplicy św. Jerzego przy ulicy Szczecińskiej grupa artystów z Chile przeplatała swoimi ruchowo-tanecznymi obrazami historie z miasta sprzed lat.

Data pierwszego pokazu: 29.04.2017
Data ostatniego pokazu: 20.10.2017
Ilość pokazów: 6

IX Łaknienia

Wraz z ludźmi tworzącymi festiwal, dorastał również młodzieżowy festiwal, uznawany już wtedy za jeden z najważniejszych tego typu konkursów w Polsce. Doborowe jury: Marcin Kęszycki z Ósemek, Dariusz Skibiński z A3 i Cinema, Katarzyna Knychalska, redaktor naczelna "Nietak!tu" oraz Adam Karol Drozdowski, krytyk i komentator teatru niezależnego. Spektakle mniej lub bardziej udane – tradycyjnie wspaniale pokazały się Forma ze Słupska i Tetraedr z Raciborza. W ramach "profesjonalizacji" festiwalu nazwa gazetki festiwalowej zmienia się z "Toilet Paper OFF ŁAKNIENIA" na "Okruszki i Paproszki". Brama, mając w zanadrzu materiał, prezentuje prawie wszystkie tegoroczne premiery, wieńcząc cały festiwal spektaklem Ghost Dance. W przypływie weny twórczej na scenie amfiteatru młodzi zbudowali z palet wspólną przestrzeń, która wkrótce miała stać się pełnoprawnym barem i kameralną letnią sceną.

Teatr Brama na Holstebro Festuge 2017

Współpraca przy projekcie Caravan Next dała Bramie możliwość wzięcia udziału w jednym z najważniejszych festiwali sztuki alternatywnej w Europie – Holstebro Festuge w Danii, organizowanym przez legendarny Odin Teatret. Grupa składająca się z dwunastu osób (całej ówczesnej ekipy Ghost Dance oraz Pawła Niczewskiego, Aleksandra Kwietniaka i Moniki Blige) spędziła prawie dwa tygodnie na wytężonej pracy – z Donaldem Kitt'em i lokalną społecznością przy spektaklu Wild Cards, paradach i eventach organizowanych w ramach festiwalu. Brama dała się poznać jako wiecznie energiczna ekipa do zadań specjalnych - śpiewali dla koni w ramach "końskiego pedicure", zadbali o oprawę muzyczną niektórych eventów, znaleźli chwilę na prezentację Ghost Dance, a na wieńczącym festiwal wieczorze dla artystów w rytm poloneza i przy szumie płynącej wódki rozkręcili największą imprezę, jaką tam widziano od wielu lat.

VII EVS

Zaraz po festiwalu przyszła pora powitać nowych wolontariuszy. Kolejna szóstka była chyba najbardziej różnorodną ze wszystkich – do Goleniowa przybyli Ira Brami z Grecji (którą Brama poznała w Holstebro, gdzie pracowała z grupą prowadzoną przez Deborah Hunt), Andrea Hernandez z Hiszpanii, Amandine Heroult z Francji (która na początku projektu ledwo mówiła po angielsku), Carolina Rivainera z Argentyny (zdecydowanie najbardziej radosna i pozytywna osoba w ekipie), Konstantin Prybylovskyi z Ukrainy (zajmujący się teatrem fizycznym) i Vootele Ruusmaa z Estonii (kompozytor, muzyk i realizator dźwięku). Nie wszyscy dotrwali do końca projektu – Vootele wyjechał ze względu na zobowiązania w swoim rodzinnym kraju, Amandine i Andrea wyjechały zaraz przed festiwalem Ludzka Mozaika, a Konstantin dostał propozycję współpracy w Niemczech i ruszył dalej w Europę. W zastępstwie przyjechała Ana Bravo, która też po krótkim czasie zrezygnowała, a na sam festiwal przyjechał chłopak z Włoch - Gianpaolo Baldini. Grupie udało się zrealizować spektakl Natura morte.

Powołanie grupy dorosłych

Po rozpoczęciu nowego roku szkolnego wróciły warsztaty teatralne. Poza tradycyjnymi już spotkaniami młodzieży, dzieci i seniorów Daniel zdecydował się zainicjować nową grupę dla ludzi w przedziale wiekowym 25-60 lat. Do grupy dołączyli między innymi rodzice Bramowiczy i paru przyjaciół, na warsztaty z czasem zaczęli też przychodzić poprzedni aktorzy Teatru Brama. Pierwszy rok działania to budowanie grupy i przygotowania do Ludzkiej Mozaiki, natomiast pierwszy spektakl powstał dopiero w roku 2019 - reżyserowany przez Lesję Szulc i Anastasiię Miedviedievę Exit.